Feeling the Burn: Metafeniks unosi się na pustyni

  Christiane Yerex, technik efektów płomienia, po prawej, i kierownik projektu Kevin Bracken przyglądają się ... Christiane Yerex, technik efektów płomieni, po prawej, i kierownik projektu Kevin Bracken przyglądają się testowi pirotechniki, gdy członkowie załogi pracują nad samochodem artystycznym Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w północnym Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Bill Bayer z Oakland w Kalifornii pracuje nad artystycznym samochodem Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Członkowie załogi wykonują test pirotechniczny samochodu artystycznego The Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Mary Fuson, metaloplastyka, opowiada o swojej pracy nad samochodem artystycznym Metaphoenix, w ramach przygotowań do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Bill Bayer z Oakland w Kalifornii pracuje nad artystycznym samochodem Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Widok samochodu artystycznego The Metaphoenix w trakcie przygotowań do Burning Man w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Brad Allen (po lewej) i Mary Fuson, ślusarz, pracują nad samochodem artystycznym The Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Christiane Yerex, technik efektów płomieni, przygląda się testowi piro, gdy członkowie załogi pracują nad samochodem artystycznym Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w północnym Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Brad Allen pracuje nad projektem artystycznym samochodu Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Członkowie załogi pracują nad zamontowaniem głowy na samochodzie sztuki Metaphoenix w ramach przygotowań do Burning Man w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Christiane Yerex opowiada o swojej pracy nad samochodem artystycznym Metaphoenix, w ramach przygotowań do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Różne narzędzia są przedstawione, gdy członkowie załogi pracują nad samochodem artystycznym Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Brad Allen (po lewej) i Mary Fuson, ślusarz, pracują nad samochodem artystycznym The Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Członkowie załogi pracują nad zamontowaniem głowy na samochodzie sztuki Metaphoenix w ramach przygotowań do Burning Man w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Członkowie załogi przesuwają głowę na zewnątrz, aby można ją było zamontować na samochodzie artystycznym The Metaphoenix, w ramach przygotowań do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto  Christiane Yerex, technik efektów płomieni, pracuje nad samochodem artystycznym The Metaphoenix, przygotowując się do Burning Man, w magazynie w środę, 17 sierpnia 2022 r., w North Las Vegas. (Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal) @csstevensphoto

Metafeniks wznosi się ostatniego popołudnia tak gorący jak płomienie, które wkrótce wyrzuci.

Cóż, tak jakby: przynajmniej wychodzi z garażu.



Rzecz budzi się do życia w magazynie w North Las Vegas, na której ścieżce dźwiękowej towarzyszy nieharmonijny zgrzyt metalu przecinającego się w metal i ma wyraźny zapach palącego się pyłu z młynka.



„Wszystko jasne po lewej stronie! Wszystko jasne na prawo!” ryczy jeden z ośmiu dzisiejszych pracowników, większość z nich umazana tłuszczem, wszyscy ślini od potu.

I z tym, 40-metrowy „zmutowany pojazd” – autobus szkolny w poprzednim życiu, zanim wyrosły mu metalowe skrzydła – powoli wtacza się w światło dzienne jak gigantyczny, zmechanizowany, przyjazny imprezowiczom niedźwiedź opuszczający swoją jaskinię po zakończeniu hibernacji .



Dziś wielki dzień.

„Po raz pierwszy próbujemy założyć głowę” – wyjaśnia Kevin Bracken, kierownik projektu Metaphoenix, spoglądając na rzeźbę w kształcie ptaka, która będzie wieńczyć dany pojazd. „To doniosłe wydarzenie”.

O tej głowie: ma prawie 30 metrów wysokości i strzela ogniem.



Gdy już znajdzie się na miejscu, Metaphoenix będzie prawie gotowy.

Następnie, po kolejnym tygodniu dostrajania, rozpocznie się prawie 400-kilometrowa wędrówka na północ do Black Rock City w stanie Nevada, domu Burning Man, ośmiodniowego, wspólnego spotkania sztuki i muzyki, które ma być apoteozą radykalna autoekspresja, w której Metaphoenix zadebiutuje publicznie wśród setek innych tego typu przejażdżek, które są synonimem tego wydarzenia. (Zmutowany pojazd jest zasadniczo bardziej wyszukanym samochodem artystycznym, który został znacznie zmodyfikowany w stosunku do swojej pierwotnej formy).

Będzie to jeden z największych, najbardziej misternie zaprojektowanych pojazdów tego typu, jakie kiedykolwiek powstały z tych części.

W ciągu roku zbudowano zespół składający się z prawie 50 osób, mieszankę miejscowych i spoza miasta, wielu z nich z Kanady, gdzie Bracken i jego dziewczyna, dyrektor kreatywny Metaphoenix, Marie Poliak, mieszkali przed przeprowadzką do Vegas na dwa lata. temu.

Dla tych, którzy trudzili się nad tym ogromnym dziełem przez ostatnie 14 miesięcy, niektórzy rejestrując ośmiogodzinne zmiany po zrobieniu tego samego w swojej codziennej pracy, Metaphoenix stanowi coś więcej niż dość spektakularny sposób na rozświetlenie jałowego odcinka północno-zachodniej pustyni Nevada na tydzień, kiedy Burning Man odbywa się od niedzieli do 5 września tego roku.

„Genezą pomysłu była pandemia, jak wszystko się zatrzymało” – zauważył Poliak tydzień wcześniej z biura magazynu, jedynego źródła klimatyzacji w tym upalnym warsztacie. „Chcieliśmy przedstawić coś, co jest odrodzeniem sztuki”.

Bracken rozwija.

„Feniks to także w dużej mierze opowieść o Las Vegas”, mówi. „Na początku pandemii nie znaliśmy wtedy jej kształtu, a wiele osób wyliczyło Vegas, 'To tylko jedno-przemysłowe miasto, czy naprawdę będzie w stanie przetrwać tę pandemię?' Odpowiedź brzmi oczywiście „tak”.

Podczas pandemii utracono wiele rzeczy — przede wszystkim życie i środki do życia, ale także liczne drogi artystycznej ekspresji i sposoby ich doświadczania, rakietowe paliwo wyobraźni.

Dla tej grupy chodzi teraz o próbę odzyskania czegoś.

Albo nie tak mało.

Płonące pragnienie

Kevin Bracken miał 11 lat, kiedy po raz pierwszy zaczął prosić matkę, aby zabrała go do Burning Man.

I jak to zwykle robią mamy, gdy ich nastoletni synowie chcą podróżować 2700 mil przez cały kraj z rodzinnego Nowego Jorku, aby spędzić tydzień w ognistej fantazji o ludzkich ogrodach zoologicznych i komitetach powitalnych nagich ludzi, odmówiła.

Rocznie.

Bracken początkowo przyciągnęła Burning Mana przez muzykę – od dawna interesuje się sceną rave, która zaczęła się poza tradycyjnymi miejscami i klubami, a jej imprezy odbywały się w nieuregulowanych miejscach, takich jak opuszczone magazyny i pod mostami. Wykopał ideę egalitarnego, zdecentralizowanego doświadczenia muzycznego bez strażników.

Wreszcie w 2006 roku, kiedy studiował na dwóch kierunkach z socjologii miejskiej i nauk politycznych, Bracken mógł po raz pierwszy wybrać się na wycieczkę do Burning Man ze swoją ówczesną dziewczyną. Pożyczyli namiot i utrzymywali się z jabłek i batoników muesli, żeby sobie pozwolić na podróż.

Od tamtej pory Bracken znika co roku; Poliak zaczął uczęszczać na zajęcia w 2011 roku, kiedy zaczęli się spotykać.

Około 2015 roku zapragnęli zaprojektować własny zmutowany samochód. Nie wiedzieli, co wtedy robią, ale i tak to zrobili.

„Na początku była to tylko nadzieja i modlitwa” — wspomina Bracken. „To było naprawdę dużo nauki przez działanie”.

Ich pierwszy samochód, świetlisty The Marnotrawny Łabędź, został zbudowany przez zespół 10 osób i pojawił się na festiwalach, w tym Burning Man, Life is Beautiful i Electric Daisy Carnival.

Poliak, grafik, opracował koncepcję i opracował projekty pojazdu; Bracken pomógł koordynować jego tworzenie, rekrutując wolontariuszy wśród przyjaciół i kolegów artystów.

„To rodzaj mojej pracy, aby połączyć ludzi, narzędzia i przestrzeń” – mówi.

Następnie pojawił się większy, bardziej zaangażowany pojazd, Heavy Meta w kształcie smoka, który był prezentowany na ponad 30 imprezach w całym kraju.

Załoga pomogła sfinansować samochody artystyczne, organizując wymyślne imprezy w celu zbierania funduszy w Toronto, gdzie w tamtym czasie mieszkali Bracken i Poliak.

Zarobili również pieniądze, sprzedając The Prodigal Swan założycielowi Corner Bar Management, Ryanowi Doherty'emu, którego nieruchomości w Vegas obejmują nocne kluby w centrum miasta i restauracje, takie jak Commonwealth, Pejotl i Lucky Day, i który czasami wystawia ten kawałek przed swoim barem Park na Fremont.

Powiązania z Vegas na tym się nie kończą: w 2013 roku Bracken i Poliak spotkali się z nieżyjącym już założycielem Zappos, Tonym Hsieh, który podzielił ich ze swoimi planami ponownego wyobrażenia sobie śródmieścia.

Wiele lat później, kiedy zdecydowali się opuścić Kanadę, przypomnieli sobie słowa Hsieh.

„Stworzyliśmy w pewnym sensie krótką listę miast, w których będziemy mieszkać”, wspomina Bracken, „i ze względu na doświadczenie, jakie mieliśmy podczas poznawania Tony’ego i poznawania Projektu Downtown oraz naprawdę fajnych rzeczy, które dzieją się tutaj i w Dzielnicy Sztuki. , było dość oczywiste, dokąd chcemy się udać”.

Przenieśli się do miejsca w dzielnicy Huntridge 1 grudnia 2020 r., trzy dni po śmierci Hsieh po ciężkim poparzeniu w pożarze domu w Connecticut.

Siedem miesięcy później, w garażu znajomego, rozpoczęły się prace nad ich największym dotychczas projektem.

Od autobusu do (metalowego) ptaka

„To jak origami – ze stalą”.

Brad Allen wyjaśnia, w jaki sposób płaski stos metalu zmienia się w ogromną głowę ptaka, wysoką jak obręcz do koszykówki.

Jak może zaświadczyć guru od efektów płomienia Metaphoenixa, jest to skomplikowany, bardzo wymagający proces oparty na precyzji, z mniejszym marginesem błędu niż chirurg pobierający jedną z twoich nerek.

Proces rozpoczął się od stworzenia przez artystę w Toronto modelu 3D głowy Metaphoenixa, który został wysłany do inżyniera na Ukrainie, aby umieścić go w pliku 3D do cięcia laserowego. Sklep w Vegas, Precision Tube Laser, następnie wykonał cięcia w różnych arkuszach metalu. Następnie każdy arkusz musiał zostać wygięty do kształtu w zakresie 0,1 stopnia wymaganego kąta rzeźby.

Wreszcie inżynier z Vancouver przyleciał, aby wszystko spawać.

W sumie, do zbudowania głowy potrzeba było siedmiu osób.

Metaphoenix jest budowany na skalę, jakiej ta ekipa nigdy wcześniej nie próbowała, ponad rok w przygotowaniu z przewidywaną pojemnością 100 osób.

Dla porównania, The Marnotrawny Łabędź miał tylko sześciu pasażerów; 30-metrowy Heavy Meta był znacznie większy, ale nadal został zmontowany w ciągu zaledwie czterech miesięcy.

W przypadku Metaphoenixa zajęło dwa miesiące, aby usunąć wszystkie siedzenia i rozebrać wnętrze autobusu, z którego jest ukształtowany – i który kupili w Phoenix, wystarczająco słusznie.

„Próbowałeś kiedyś rozebrać autobus na części?” - pyta Poliak. „Nie są przeznaczone do rozbierania. To bardzo satysfakcjonujące”.

Taki projekt wymaga pomysłowości — och, i ogień, z tego zrobiony jest feniks.

Allen sprawdził oba pudełka za pomocą swojego wynalazku: Płomiennego Nóża, długiego, srebrnego urządzenia przyczepionego do różnych miejsc na fasadzie Metaphoenixa, które ma sprowadzić nowy rodzaj oparzenia Płonącego Człowieka.

„To w zasadzie jak Twoja domowa lampa lutownicza” – wyjaśnia Allen, który przez 15 lat pracował z ogniem w warunkach laboratoryjnych w rejonie San Francisco, najpierw w branży alternatywnych źródeł energii. „Rozszerzyliśmy to na ostrze o długości od 7 do 10 stóp, które jest po prostu ciągłej lampy lutowniczej. To jak, jak wykorzystać to, co wiemy, aby zrobić coś, czego nigdy wcześniej nie widziano?

Bracken jest wyraźnie zachwycony tą koncepcją.

„Płomienny nóż sprawi, że skrzydła będą wyglądały tak, jakby stale płonęły”, mówi.

'To nie jest, ' tak wyglądać – poprawia Allen. 'Oni będą.'

Pstrokata załoga

Burning Man jest wydarzeniem wysoce wspólnotowym — odpowiednio, podobnie jak budowa Metafeniksa.

W biurze magazynu do ściany przyczepiona jest tablica, która śledzi wielu przyjezdnych, którzy przyjeżdżają do pracy nad projektem.

„Mamy Airbnb, które jest po prostu pełne Kanadyjczyków” — zauważa Bracken.

Wśród Canucks: Christiane Yerex, weteranka zajmująca się efektami w kanadyjskim przemyśle filmowym i telewizyjnym, która pracowała przy serialach takich jak „Star Trek Discovery” — „Budowałem statki kosmiczne Federacji i tym podobne” — „Amerykańscy bogowie” i „Umbrella Akademia”, żeby wymienić tylko kilka.

Inni członkowie załogi Metaphoenix mają podobne pochodzenie.

„Praca w filmie przypomina budowanie artystycznego samochodu” – postuluje Bracken. „Jest nowe kreatywne wyzwanie, które wymaga pewnej dozy nowości”.

Najważniejszym z wyzwań związanych z konstruowaniem pojazdu tej wielkości jest ustabilizowanie jego masywnych, składanych skrzydeł, aby nie odbijały się i nie powodowały naprężeń w metalu, z czym w tej chwili zmaga się Yerex.

„Wiele skrzydeł i innych rzeczy polega na zastanawianiu się, jak sprawić, by strukturalny i złożony kształt nie poruszał się za bardzo, ponieważ są dość ciężkie” – mówi, a pot zwilżający jej niebiesko-zielone włosy. „To z pewnością wystawiło moje umiejętności na próbę”.

Chociaż każdy wnosi do stołu swój własny zestaw umiejętności, nie ma tu sztywnego podziału pracy.

„Musisz tylko wypełnić miejsce, w którym jesteś potrzebny”, mówi Bill Bayer, elektryk z Bay Area z tatuażem lutownicy na prawym przedramieniu, który pracuje nad dostosowaną skrzynką kontrolną wewnątrz autobusu.

W pobliżu Jordan Zamore, lokalny projektant oświetlenia z kolczykami wtyczkowymi i koszulką bez rękawów „Spraw, aby muzyka znów była wspaniała”, testuje pulsujący system LED pojazdu, którym steruje za pomocą aplikacji na swoim telefonie.

„Myślę, że jednym z największych wyzwań, z jakimi musieliśmy się zmierzyć, aby to wszystko połączyć, jest po prostu kolejność operacji”, mówi, „próba połączenia wszystkiego w tym samym czasie, w tym samym miejscu”.

Dlaczego więc wszyscy to robią?

Dlaczego niektórzy z nich pracują na 12-godzinnych zmianach, pracując do pierwszej w nocy przez wiele nocy, całymi tygodniami w dusznym garażu, na tyle gorącym, że pożar lasu się poci?

Dla Zamore, wszystko to wskazuje na poparcie wspomnianego wcześniej ducha samodzielności i wyrażania siebie w sercu omawianego wydarzenia.

„To będzie mój pierwszy raz w Burning Man, więc uważam, że to pasuje, że pracuję z czymś, co zrobiłem” – mówi. „Nie chciałem nawet iść do Burning Man bez przynajmniej jakiegoś zaangażowania w sztukę”.

Bayer ujmuje to nieco prościej.

„Powiedziano mi, że to będzie dobry czas”, uśmiecha się.

Zbliżając się do linii mety o wzmocnionej płomieniu

“Wszystkie ręce do góry!”

To polecenie tworzone przez ponad 400 dni.

Yerex instruuje swoich współpracowników, aby dołączyli do niej, gdy stoi na tyle Metaphoenixa, wysoko nad parkingiem dzielonym z warsztatem samochodowym i ładunkiem bezdrzwiowych minivanów i gładkich sedanów Infiniti.

Na dole wózek widłowy podnosi głowę do oczekującej załogi.

W górę, w górę, w górę – stopniowo, celowo – jak wciśnięty przycisk w zwolnionym tempie na scenie rozgrywającej się przed naszymi rozszerzającymi się oczami.

Prowadzą wieńczącą rzeźbę ptaka na miejsce z przodu pojazdu, zawieszoną nad maską; znajduje się bezpośrednio na ścieżce zachodzącego słońca i świeci jak świeżo woskowany linoleum.

A potem nadszedł czas, aby po raz pierwszy przyjąć całego Metaphoenixa: królewski i majestatyczny, ale pełen ostrych kątów i metalicznego połysku, wygląda jak coś, co mógłby stworzyć Frank Gehry, gdyby zaprojektował scenografię do „Mad Maxa”.

Warto to zauważyć, a dotarcie tutaj wymagało dużo czasu i pieniędzy, między zapłaceniem załodze — to nie jest projekt całkowicie oparty na wolontariacie, jak poprzednie samochody artystyczne — a wyższymi cenami stali i aluminium z powodu wąskie gardła w łańcuchu dostaw związane z pandemią.

A przy 2,50 dolara za galon, koszt całego tego podsycającego ogień propanu jest znaczny, biorąc pod uwagę, jak Metaphoenix może przebiec 200 galonów w nocy, gdy jest na pełnych obrotach.

„W ciągu tygodniowego wydarzenia, takiego jak Burning Man, koszty propanu mogą wynieść 5000 dolarów” — zauważa Bracken.

„W pewnym momencie będziemy musieli przejść do trybu agresywnej zbiórki pieniędzy, gdy to się skończy”, mówi o pokryciu kosztów konstrukcji Metaphoenixa, którą określiłby jako „poniżej sześciu cyfr”.

Planują także jeździć pojazdem na imprezy w całym kraju, tak jak to robili ze swoimi poprzednimi dziełami, i zarabiać w ten sposób.

11/20 znak zodiaku

Bracken wyraża wątpliwości, czy kiedykolwiek ponownie zbuduje kolejny artystyczny samochód — może to być ostatni, jaki ma w sobie.

Jednej rzeczy jest bardziej pewny: wykorzystania projektu jako sposobu na wzmocnienie lokalnej społeczności artystycznej, przy czym Metaphoenix prawdopodobnie pozostanie w Vegas po zakończeniu trasy koncertowej.

„Uważamy, że Feniks jest tylko pierwszym krokiem w tym, co postrzegamy jako stałą przestrzeń artystyczną, którą chcemy stworzyć po tym”, wyjaśnia, „a następnie pomóc innym tworzyć – nie tylko więcej takich dzieł – ale wszystko, co nadejdzie do umysłu.”

Na razie jednak jest jeszcze więcej pracy do zrobienia, drobne szczegóły do ​​dopracowania — kula dyskotekowa nie została jeszcze zawieszona z przodu pojazdu; W niektórych miejscach należy dodać balustrady zabezpieczające.

Ale to jeszcze chwila do delektowania się.

To, co zaczęło się jako surowy projekt namalowany akwarelą przez Poliaka na początku zeszłego roku, ożyło, fantazja stała się rzeczywistością.

Niektórym może być łatwo przewrócić oczami na utopijny idealizm tkwiący w rdzeniu Burning Man, ale daj mu tyle: zainspirował tę grupę marzycieli do zrealizowania marzenia.

Gdy zapada zmierzch, ciemniejące niebo rozjaśniają płomienie.

Metafeniks powstał.

Skontaktuj się z Jasonem Bracelinem pod adresem jbracelin@reviewjournal.com lub 702-383-0476. Obserwuj @jbracelin76 na Instagramie